Czy przy zagubienu bagazu przez linie lotnicze przysluguje jakies
odszkodowanie? Jakie sa procedury? Dodam ze nie jest do smiechu, znajomi
zostali tylko z bagazem podrecznym juz od dwoch dni "przyslowiowa
szczoteczka do zebow!!!" I niestety nie ma telefonu od lini lotniczych ze
sie znalazl !!! Jakies rady?
Tylko raz w zyciu jak latam jakies ok10 razy w roku do Europy i pewnie z 30
razy w inne miejsca mialem przypadek zaginiecia bagazu. Byl to lot z JFK do
WAW przez CPG liniami Air France. Na Okeciu okazalo sie, ze brak walizki, a
gdzie walizka? Poleciala do...Amsterdamu z Paryza..(sic). Zglosilem, podalem
namiary i po 3 dniach przywiezli mi ja do domu w Warszawie. Ale po powrocie
do USA wystarczyl jeden telefon do A.F. i po 3 tygodniach otrzymalem czek na
kwote $200 jako rekompensata za straty moralne wiec nie mam do nich
wiekszych pretensji, ale A.F. wiecej nie polece nawet jak beda za kazdym
razem dodawac do biletu czek na $300.....Wiec tak: najpierw zgloszenie w
Polsce, tam sie wypelnia taki formularz, polecam udac sie do linii lotniczej
i zrobic wielki ochrzan, ze byly tam w walizce rzeczy niezwykle wazne i
potrzebne po przylocie itd. Tak aby to bylo odnotowane i wowczas po powrocie
do USA mozna na nich smialo uderzac, oni sa od tego ubezpieczeni i zaplaca.
Acha, tylko jesli na stale mieszkasz w Polsce i byl to twoj lot koncowy,
powrot z USA to sytuacja jest juz zgola inna, bo w Polsce nie da sie nic
uzyskac o ile bagaz nie zginie na amen.